OZE i magazyny energii

Najtańszą energię w polskich warunkach daje wiatr — a blokują go przepisy, nie fizyka. Razem proponuje: odblokowanie energetyki wiatrowej na lądzie, której moce mogą zostać nawet podwojone, rozwój fotowoltaiki bez mitów o tym, że słońce zastąpi cały system, magazyny energii — od elektrowni szczytowo-pompowych po baterie — oraz energetykę obywatelską: prosumenta wirtualnego i wspólnoty energetyczne. Gminy, które goszczą instalacje OZE, mają na tym zarabiać: 5% zysku z lokalnie wytwarzanej energii trafi do budżetów samorządów, a ponad 75% energii cieplnej ma pochodzić z kogeneracji lub OZE.

Poniżej artykuły rozwijające te postulaty — z liczbami i odnośnikami do źródeł.

Magazyn energii w każdej gminie: rozproszenie to odporność

Ukraina straciła w wyniku rosyjskich ataków około dwóch trzecich mocy wytwórczych sprzed wojny — scentralizowany system energetyczny okazał się łatwym celem. Polska ma już ponad 114 tysięcy magazynów energii o mocy 2,34 GW, głównie przydomowych. Razem chce wspierać bezemisyjną energetykę rozproszoną, zwłaszcza spółdzielczą i samorządową, bo system złożony z tysięcy małych źródeł i magazynów trudniej wyłączyć jednym uderzeniem.

Czym system dopina dobę: ESP Młoty i magazyny bateryjne

System energetyczny, jaki proponuje Razem — co najmniej 8 bloków jądrowych o łącznej mocy minimum 12 GW w podstawie plus rozbudowane OZE — potrzebuje jeszcze narzędzi do dopinania doby. Kanon partii wskazuje dwa: dokończenie elektrowni szczytowo-pompowej Młoty i magazyny bateryjne. I uczciwie mówi, czego magazyny na razie nie potrafią.

Fotowoltaika bez mitów: prosument wirtualny i wspólnoty energetyczne

Polska fotowoltaika urosła do 26,6 GW, z czego 13,5 GW należy do 1,63 miliona prosumentów — żaden rządowy dokument nie przewidział takiego tempa. Razem mówi o tej technologii uczciwie: na naszej szerokości geograficznej słońce nie uniesie całego systemu, uniesie za to energetykę obywatelską. Stąd prosument wirtualny, wspólnoty energetyczne i ustawowa gwarancja 5% zysku z lokalnego OZE dla gmin.

Wiatr na lądzie można podwoić — czas go odblokować

Lądowe farmy wiatrowe w Polsce mają 10,7 GW mocy i przyrastają w tempie ledwie ok. 4% rocznie, choć według stanowiska Razem ich moce „mogą zostać nawet podwojone”. Wiatr na lądzie jest dziś najtańszym nowym źródłem energii — zatrzymała go ustawa odległościowa z 2016 r. Razem odblokuje te inwestycje, z poszanowaniem dla społeczności lokalnych i przyrody.